Polska Federacja RyuTe Polska Federacja RyuTe
newsryu tefederacjagaleriaforumksiegalinkikontakt
 
 
Artykuły

Relacje

Multimedia

Sylwetki
 

V festiwal ryu-te warszawa 2006

Tegoroczny Festiwal był zupełnie inny niż dotychczasowe i fakt ten był jego największa siłą. Pobyt Kyoshiego był przełomem w podejściu do materiału szkoleniowego. Podejście do technik Ryu-te od strony Kumite i bardziej dynamicznego treningu otworzyło wiele furtek rozjaśniających jak podejść do technik, które często bywały hermetyczne kiedy próbowało się je wykonać przy większej dynamice ruchu i większej realności ataku.

Treningi zgodnie z założeniami były w większości skierowane do instruktorów i wyższych stopni federacji. Pierwsze dwa dni były treningami wyłącznie dla czarnych pasów, kolejny również dla nich, ale z udziałem osób z pierwszymi Kyu, zdającymi w tym roku na stopień shodan. Treningi te wbrew pozorom nie miały na celu omawiania technik Tuite, interpretacji kata oraz samych kata. Kyoshi pokazał jak wszystko co dotychczas się uczyliśmy trzeba rozumieć jeżeli podejdziemy do tego od strony Kumite. Jak dochodzić do technik o które ćwiczymy już kilka lat.

Zaczynaliśmy wręcz banalnie - od postawy, gardy, poruszania się, prostych uderzeń. Wszystko niby znane, ale na każdym kroku korekty mające dać możliwość wykonania technik Atemi i w kolejnym kroku Tuite. Ćwiczenia na tarczach, które nie były dotychczas zbyt częste, były podstawowym środkiem treningów. Ponieważ trening był dla osób zaawansowanych miał w dużej mierze charakter przekrojowy. Pokazywał wiele elementów od zupełnej podstawy, poprzez sposób wykonania w Kumite, wykonanie Atemi, dojście do technik Tuite, aż do pokazania wszystkich tych elementów w Kata - w takiej formie ruchy te występują wyłącznie w zaawansowanych Kata. Ale cały czas głównym elementem treningu były techniki Kumite.

Takie podejście było wynikiem wielu rozmów które prowadziliśmy na temat rozwoju organizacji, na temat tego jak ludzie podchodzą do materiału, który jest im przedstawiany w procesie nauczania. Wnioski z tego płynące spowodowały zmianę w sposobie przekazywania wiedzy. Techniki Ryu-te są trudne i wymagają bardzo dużego samozaparcia przy dość długim czasie zanim umiejętności zaczynają wzrastać i być wykonywalne. Sposób ich opanowania oparty na kata oraz robieniu technik Tuite jest dla wielu osób często zaporowy. Z kolei innym objawem jest to, że osoby już z pewnym doświadczeniem i opanowanym materiałem, niejako "tracą grunt", gdyż brakuje im elementów scalających, nawet bardzo sprawnie opanowaną technikę, z wykorzystaniem jej w sytuacjach realnego poruszania i niezapowiedzianego ataku.

Taki, a nie inny sposób dotychczasowego treningu wynikał z wielu czynników, ale przedewszystkim z początków Ryu-te w Polsce. Wprowadzając ten system do naszego kraju w pierwszej kolejności przedstawiane były techniki najbardziej dla niego charakterystyczne jak Tuite, Atemi na punkty. Techniki te w zasadzie nie występują w takiej formie w inyych systemach. W jednych sa nieco zbliżone dźwignie w innych kata , ale takiej organicznej całości nie tworzy żadna znana mi szkoła. Za tym niestety idzie duża trudność opanowania techiki.

Mimo iż nikt tego tak nie planował, to podejście takie wyłoniło grupę osób, które przeszły przez tę znacznie trudniejszą drogę, która nie dawała nigdy pełnej satysfakcji i wymagała bardzo dużego samozaparcia i chęci robienia właśnie Ryu-te, a nie jakieś hybrydy łatwej i przyjemnej. Niezwykle liczne przypadki osób, które rezygnowały wcześniej zdają się to potwierdzać. Obecna osoby o stopniach Yudansha oraz tegoroczni kandydaci na nie są trzonem mocnym i dającym szansę na właściwy sposób budowania i rozwoju Ryu-te w Polsce.

Doszliśmy do takiego momentu, w którym Kyoshi odwrócił sytuację - można powiedzieć o 180 stopni. Techniki Ryu-te, te najbardziej charakterystyczne, przesuną się w programie szkolenia zdecydowanie dalej. Będą w jakimś sensie podsumowaniem etapów osiąganych wcześniej. Punktem wyjścia będą prawidłowe podstawy z Kumite, którego elementy będą rozwijane w kierunku technik kluczowych dla Ryu-te. Możemy bazować na silnej grupie ludzi z czarnymi pasami, którzy już bardzo świadomie odczuwają nasze techniki i nie będzie im tak łatwo rozmydlić się przy wprowadzaniu Kumite, co jest nagminne w szkołach tradycyjnych, których Kumite nie ma się do zasadniczego materiału ni jak.

Festiwal otworzył to nam oczy na to jak należy tę wiedze klasyfikować i ustawiać w programie nauczania. Festiwal, majowy wyjazd do Stanów na Seminarium z Taiką oraz obóz letni mają być kompletnym okresem przygotowawczym do wprowadzenia takiego programu do ośrodków od wrześniowego naboru. Czy się uda to się okaże, ale bez wątpienia jest to znaczący okres dla Ryu-te w Polsce.

Ludwik Orthwein



       
       
Polska Federacja RyuTe
zapisy


zapisy!


polecamy


Ryu-Te no Michi

RYU-TE no MICHI

Ryu-Te no Michi to książka napisana przez mistrza Taikę Seiyu Oyatę przedstawiająca prawdziwą drogę i rozwój sztuk walki na Okinawie od ich zarania oraz za czasów królestwa Ryukyu. Ukazuje właściwe rozumienie "Okinawańskiej Dłoni"...
czytaj więcej >


© Copyright Polska Federacja RyuTe. All Rights Reserved. made in: quaint.pl