 |
 |
 |
 |
               |
ENGLISH
|
|
Seminarium
Ogólnopolskie 24.11.2007 RELACJA
|
Jako gospodarz chciałbym przede wszystkim wyrazić wdzięczność kadrze
instruktorskiej za wzięcie udziału w tej imprezie i pomoc oraz
wszystkim przybyłym uczestnikom biorącym w niej udział. Jeśli chodzi o
kadrę to sieradzkie seminarium zaszczycili swoją obecnością: sensei
Ludwik Ortwein, sensei Marek Tuszyński i sensei Grzegorz Goworek.
Staż rozpoczął się od treningu dla dzieci poprowadzonego przez
Senseia Grzegorza Goworka. Niestety z różnych powodów część dzieci nie
mogła uczestniczyć w treningu i bardzo tego żałowałem, bo była to
rzadka okazja poznać innych instruktorów i inne metody treningowe. Te
dzieci, które ćwiczyły były jak widziałem bardzo zadowolone. Na
zakończenie otrzymały certyfikaty za zdane egzaminy z poprzedniego roku
szkolnego.
Trening dla dorosłych składał się z czterech części. Rozgrzewkę i
część poświęconą walce w parterze poprowadził Adam Łazowski. Ustalając
plan stażu pomyślałem, że trzeba tak dobrać tematy by te, które
wymagają większego zaangażowania fizycznego przerobić na początku.
Myślę, że na koniec kilkugodzinnego stażu tarzać się po podłodze nie
tylko ja nie mam specjalnie chęci. W ten sposób przećwiczyliśmy ciekawe
i nowe techniki parteru bądź, co bądź dla mnie stanowiące nowość gdyż,
na co dzień rzadko to trenujemy. Następną częścią był trening walki w
tzw. stójce, który miałem przyjemność poprowadzić. Ćwiczyliśmy
kombinacje uderzeń rękoma z kopnięciami. Zazwyczaj trenujemy obrony
przed uderzeniami lub kopnięciami i dlatego powinniśmy umieć uderzać i
kopać w sposób techniczny i skuteczny, szybki i zaskakujący, a dopiero
wtedy nasze techniki obronne mogą zostać zweryfikowane, gdy zastosujemy
je do takich uderzeń.
Trzecia część to bunkai ze znanych przez nas kata. Wzorem ostatnich
zjazdów każdy z czarnych pasów pokazywał przygotowane przez siebie
zastosowanie technik z kata, które sam opracował, jest to dość nowy
element rozwijania przez nas umiejętności rozkodowywania form. Myślę,
że każdy poważnie traktujący praktykę RyuTe adept na każdym etapie
rozwoju próbuje to robić. Tyle tylko, że na początku prawie zawsze jest
to spekulacja, lecz z czasem nasze wysiłki zaczynają przynosić
rezultaty. Ale nie byłoby to możliwe, gdyby nasza wiedza nie była
ukierunkowana przez naszych nauczycieli. Tak, czy inaczej można było
się przekonać, jak niektórzy interpretują techniki. Dla mnie było to
bardzo ciekawe, a czasem wręcz zaskakujące.
Ostatnia część to trening form w grupach, każda zgodnie z poziomem
swojego zaawansowania. Ponieważ była okazja skorzystania z pomocy kadry
instruktorskiej przetrenowaliśmy najbardziej zaawansowane kata, jakie
znaliśmy.
Na koniec, kto chciał mógł pojechać do przytulnej knajpki, gdzie
można było się posilić po wyczerpującym treningu i świętować urodziny
naszego kolegi senseia Tomka Łazowskiego.
Krzysztof Oleksik
|
|
|
 |
 |
NOWE
ZAPISY
|
 |
Ryu-Te no Michi

Ryu-Te
no Michi to książka napisana przez mistrza Taikę Seiyu
Oyatę przedstawiająca prawdziwą drogę i rozwój sztuk walki
na Okinawie od ich zarania oraz za czasów
królestwa Ryukyu. Ukazuje właściwe rozumienie "Okinawańskiej
Dłoni"...
czytaj
więcej > |
|
|
 |